Historia druku 3D, czyli ponad 40 lat pełnych pomysłów

Druk 3DChociaż technologia określana mianem druku lub modelowania 3D z każdym rokiem zyskuje na popularności, to wciąż wielu osobom wydaje się, że jest to stosunkowo nowe rozwiązanie. Wynika to z faktu, iż dopiero całkiem niedawno media zainteresowały się drukiem przestrzennym, przedstawiając go swoim odbiorcom. Tymczasem jego historia jest nie tylko znacznie dłuższa, ale również niezwykle ciekawa. Cofnijmy się więc w czasie i przyjrzyjmy, jak powstawała ta niezwykle intrygująca technologia.

Szalone lata 80. - powstaje pierwsza drukarka 3D

Historia druku 3D jest naprawdę bogata w rozmaite wydarzenia, jednak warto skupić się na najważniejszych z nich. Sam pomysł tworzenia fizycznych obiektów na podstawie cyfrowych projektów powstał w latach siedemdziesiątych, jednak przyjmuje się, że dopiero kolejna dekada, lata osiemdziesiąte, przyniosły konkretne rozwiązania. W 1984 roku Charles Hull złożył wniosek patentowy dotyczący opracowanej przez niego technologii tworzenia obiektów przestrzennych przy użyciu światłoutwardzalnej żywicy - stereolitografii. Dwa lata później patent został przyznany, co przekonało Charlesa Hulla do założenia pierwszej firmy produkującej - wtedy jeszcze nazywane inaczej - drukarki 3D.

Nowe technologie druku 3D

Na początku lat dziewięćdziesiątych powstają nowe firmy i technologie umożliwiające modelowanie 3D. Przełomowy okazuje się rok 1993. Grupa naukowców ze słynnego MIT (Massachusetts Institute of Technology) opracowała wówczas technologię tworzenia modeli z proszku gipsowego, którą nazwała drukiem 3D. To właśnie ten termin przyjął się, jako nazwa określająca zbiór technologii modelowania 3D. Dalsze lata to dalszy rozwój druku przestrzennego. Na rynku pojawiają się kolejne przedsiębiorstwa, jednak drukarki 3D wciąż pozostają urządzeniami typowo przemysłowymi, wykorzystywanymi przez wielkie koncerny, gotowe, by wydać na nie tysiące dolarów.

Drukarki 3D w stosunkowo niskich cenach? Tak, to możliwe!

Jak w przypadku każdej technologii, również tutaj naturalnym wydawał się proces polegający na opracowaniu drukarek 3D przeznaczonych dla prywatnych konsumentów oraz mniejszych firm. W 2006 roku powstał prototyp taniej drukarki przeznaczonej do domowego użytku. Także mniejsze przedsiębiorstwa zaczęły chętniej korzystać z technologii modelowania 3D, która znalazła zastosowanie niemal w każdej branży - od medycyny, przez odlewnictwo, aż do przemysłu kosmicznego i lotnictwa. Sektor druku 3D zaczął się gwałtownie rozwijać, kolejne firmy powstawały jedno po drugiej. Bazując na dostępnych technologiach, zaczęto skupiać się na konstruowaniu wydajniejszych drukarek 3D.

Druk 3D dziś - nowoczesne drukarki 3D i jeszcze większa popularność

Dziś o druku 3D słyszał każdy. Spory udział w tym mają firmy takie jak olsztyńska spółka 3D Automation. Ich nowoczesna, a przy tym ekonomiczna drukarka 3D Threedee All-in-One jest świetnym przykładem na to, w którym kierunku rozwija się sektor druku 3D. Pracuje ona w technologii utwardzania żywicy światłem UV wykorzystującej światłoutwardzalne fotopolimery. Zaprojektowano ją w taki sposób, aby integrowała ze sobą procesy druku, oczyszczania i doświetlania wydruku 3D. Specjalna komora, w której wydrukowany model jest oczyszczany, a następnie doświetlany jest integralną częścią urządzenia. Drukarka 3D Threedee All-in-One sama przenosi do niej stworzony obiekt, dzięki czemu rola operatora jest ograniczona do minimum, co skutkuje nie tylko przyspieszeniem tempa produkcji, ale również zwiększeniem bezpieczeństwa. Szereg dodatkowych funkcji, jak np. automatyczny system uzupełniania żywicy, dopełnia obrazu drukarki 3D wyznaczającej standardy.

Co dalej z drukiem 3D?

Jakie będą dalsze losy technologii modelowania 3D? Z pewnością jeszcze bardziej przeniknie ona do każdego sektora przemysłu, a także coraz częściej będzie gościć w naszych domach. Warto obserwować firmy takie jak 3D Automation, ponieważ aktualnie to właśnie one nadają kierunek rozwoju branży. Wspomniana drukarka 3D Threedee All-in-One zadebiutowała na kieleckich Dniach Druku 3D i jej niezwykle pozytywny odbiór może być dla nas wskazówką - rozwój branży prawdopodobnie będzie ściśle powiązany z postępem prac nad urządzeniami drukującymi, a nie samą technologią. Miejmy nadzieję, że polskie firmy będą miały w nim swój udział.

Fundusze unijne

Komentarze